5 sposobów, jak wstać wcześniej z łóżka

5 sposobów jak wstać wcześniej z łóżka

5 sposobów, jak wstać wcześniej z łóżka

Wstawanie rano wcale nie należy do łatwych. Ani, wydawać by się mogło, przyjemnych. Większość z nas zgodzi się, że w godzinach porannych nasze wygodne łóżka mają jakąś dziwną grawitację, która nas przyciąga, aby jeszcze trochę poleniuchować. No i poza tym to magiczne „jeszcze tylko 5 minut…”.

Wstawania wczesnym brzaskiem należy się nauczyć. Tak, nauczyć. Jako że wielu z nas (większość) tkwi po prostu w rutynie. Nie umiemy zrezygnować z kilku kolejnych minut drzemki, a ustawiony alarm w telefonie i tak przestawiamy, bo przecież jesteśmy tacy zmęczeni, położyliśmy się późno, no i w ogóle to na pewno ostatni raz. Tak… Na pewno.

Po pierwsze – wyśpij się!

Żeby móc wcześnie wstać wpierw trzeba należycie się wyspać. Jedna zarwana noc to jeszcze nie dramat, ale już kilka długich nocy z rzędu i nasz biozegar totalnie się rozleguluje i poprzstawia. Dlatego tak ważne jest, aby się wysypiać. Odłóżmy to co musimy zrobić w nocy, na poranek dnia następnego. Jeśli jest taka potrzeba zbudźmy się odpowiednio wcześnie i zajmijmy tematem niecierpiącym zwłoki.

Jakość snu zależy m.in. od temperatury w sypialni – nie powinna ona być zbyt wysoka. Dobrym pomysłem jest też przewietrzenie sypialni przed położeniem się do łóżka. Wystarczy, że otworzysz szeroko okno na minutę/dwie, aby w całej sypialni wymienić dwutlenek węgla na tlen. To na ile będziesz wysypiać się zależy też od łóżka, a właściwie materaca na jakim śpisz. Tak jak niewygodne buty potrafią obcierać i zadawać ból, tak ZBYT wygodne, miękkie łóżko może negatywnie wpływać na krążenie podczas snu, czego efektem może być objaw niewyspania. Łóżko i materac nie muszą być z najwyższej półki. Materac nie powinien być zbyt miękki. Dobrym przykładem wysokiej jakości łóżek drewnianych i materacy są te produkowane lokalnie, koło Krakowa przez Meble Migdał

Po drugie – alarm w telefonie

W dobie XXI wieku mało kto nie posiada telefonu komórkowego. Niektórzy nawet z nim śpią, aby od samego rana móc sprawdzić co też na świecie się wydarzyło albo poinformować rzeszę użytkowników portali społecznościowych, że w końcu udało nam się wstać. Zasada porannego budzika jest prosta, nawet jeśli z początku nie przypadnie Ci do gustu: Budzik JAK NAJDALEJ łóżka. Tak, tak, połóż go na szafce albo biurku, ale nie w zasięgu wyciągniętej ręki. To zmusi Cię rano, żeby wstać, bo musisz go przecież wyłączyć. A samo wstanie to już sukces. Nie koniecznie będziesz chciał wraca, jeśli dodatkowo zrobisz kilka ćwiczeń rozciągających. Pobudzisz swoją energię od samego poranka, a tym samym zrezygnujesz z dalszej drzemki. A komórkę najlepiej w ogóle wyłącz na noc. Po co Ci kolejne powiadomienie o mailu, czy niechciany telefon w środku nocy? Wszystkim tym możesz się przecież zająć rano po przebudzeniu.

 

Ćwiczenia i śniadanie

Każdy przyzna, że nasze ciało z rana nie lubi gwałtownych ruchów. Nie ma co się forsować, bo możesz odnieść odwrotny cel od zamierzonego – zamiast co dzień po przebudzeniu z radością wyskakiwać z łóżka, będziesz się głębiej zanurzać w cieplutkie koce. Rano najlepiej porozciągaj się leniwie, rozbudź do końca. Jeśli możesz, wskocz na rower, bądź pobiegaj. Lekki trening kardio to 15 minut dla Ciebie, aby podładować energię i zacząć dzień z uśmiechem. Wiesz przecież, że ćwiczenia podnoszą poziom endorfin, prawda? Dodatkowo pamiętaj, że ćwiczenia rozciągające pomogą uniknąć Ci bólów kręgosłupa czy problemów ze stawami.

Drugi prosty powód to śniadanie. Jeśli dzień wcześniej zaplanuj sobie coś ekstra do zjedzenia, to większe prawdopodobieństwo, że będzie chciało Ci się podnieść z łóżka. A co zjeść, żeby od rana mieć energię na cały dzień? Zrezygnuj z chleba, przede wszystkim tego pszennego, a zjedz smaczna jajecznicę. Jajka to prawdziwa bomba energii i zdrowia. Nie musisz koniecznie zapychać się gotowanymi na twardo, ale zrób wersje ekstra jajecznicy. Jajka lekko zetnij na patelni, dodaj pomidora oraz szpinak i fetę. Pamiętaj smaż na oliwie z oliwek. Tak przygotowane śniadanie to idealne rozwiązanie po porannym treningu. Zawiera mnóstwo białka, które pozwoli Ci szybko odzyskać siły i zaprawi energia na resztę dnia.

Jeśli z jakiś powodów nie lubisz jajek, przekonać Cię może owsianka. Ten smak z dzieciństwa zna każdy. Swoją przygotuj na bazie wody, bądź mleka 0, 5%. Nie słodź jej przypadkiem. Zamiast tego dodaj cynamon i owoce. Mogą być suszone – najlepiej figi i morele. Owsianka jest syta, więc Twój brzuch będzie pełen na kilka godzin; wystarczy do drugiego śniadania.
Pamiętaj też, aby wypić coś zdrowego. Nie tylko mam tu na myśli wodę po treningu, ale poranne smoothie, które będzie świetną alternatywą dla tradycyjnego śniadania. Najlepsze i najzdrowsze będzie to zielone. I to dosłownie. Taki zdrowy koktajl jest bajecznie prosty do przygotowania. Wystarczy, że połączysz składniki, które znasz i lubisz. Bazą będzie mleko kokosowe. Dodaj szpinak, limonkę, banana i imbir. Nie lubisz szpinak? Zastąp go jarmużem. Zdrowo i odżywczo, a dodatkowo masz garść witamin, a o to chodzi od samego rana.

Wyznacz sobie cele

Dobrym patentem na wcześniejsze wstawanie jest wyznaczenie sobie planu dnia. Jeśli chcesz wstać o 7 rano, bo tylko chcesz, to gwarantuje, że nie będzie na świecie siły, która ściągnie Cię z łóżka o tak wczesnej porze. Zważywszy na fakt, że nigdy nikt nie widział Cię o tej porze już na nogach. Wstawanie dla samego wstawania mija się z celem.
Obierz sobie główne punkty i zadania na cały dzień. Masz ważne spotkanie w pracy? Lepiej będziesz wyglądać ( i czuć się ), gdy będziesz wybudzona i pełna energii, a nie z odciśnięta jeszcze poduszką na twarzy. Wieczorem randka z przystojniakiem poznanym w klubie? Nawet najlepszy makijaż nie zakryje niektórych niedoskonałości, jeśli nie popracujesz nad nimi od samego poranka. Każda mobilizacja, by wstać wcześniej niż zwykle jest dobra, nawet to, że pan w piekarni z porannej zmiany jest przyjemniejszy dla oka, niż jego gderliwa zmienniczka.

Masz więcej czasu

Wstawanie wraz z przysłowiowym pianiem koguta naprawdę ma wiele zalet. Kolejną z nich jest to, że masz więcej czasu. Normalnie nie można Cię wyciągnąć przed 9. Tym bardziej zimą, gdy na dworze zawieje i śnieg, a pod kołderką tak miło i ciepło. Ale wystarczą dwie godziny wcześniej byś na tym skorzystała po stokroć.

Gdy wstajesz z łóżka o 9, nim wyłączysz ostatnia drzemkę w komórce, przygotujesz śniadanie, nałożysz makijaż, okazuje się, że jak zwykle jesteś spóźniona. Trzeba przyznać, że na spóźnialstwo cierpi połowa społeczeństwa, ale Ty nie musisz do nich należeć. Zważywszy na fakt, że Twój szef wcale nie musi słuchać po raz ósmy w tym miesiącu wymówek, dlaczego nie ma Cię jeszcze w biurze. Wstanie dwie godziny wcześnie da Ci czas na dawkę pobudzający ćwiczeń, energetyczne śniadanie, a te dwa aspekty są ze sobą ściśle związane, jeśli chcesz długo być zdrowa i czuć się lepiej. Dodatkowo zyskasz dłuższy dzień z mniejsza dawka stresu. Bo nie oszukujmy się cała ta poranna bieganina, wieczne spóźnienia do pracy, natłok obowiązków to skuteczny sposób na stres, nadciśnienie i przemęczenie. A po Ci to skoro możesz być od rana rześka, wypoczęta i pełna dobrej energii? Już dziś przestaw swój budzik i zacznij od jutra!

W zdrowym ciele, zdrowy duch

Jeżeli powyższe argumenty nadal powodują, że nie jesteś do końca przekonana, to może to stare polskie przysłowie da Ci do myślenia. Kilka pokoleń wstecz nie było czegoś takiego, jak wieczne lenistwo w łóżku i spanie do 10. Nasi pradziadkowie i dziadkowie wstawali o świcie i od razu zabierali się do pracy. Skutkiem naszego dłuższego spania jest inny tryb pracy i dnia. Ale możesz w łatwy sposób wrócić do korzeni. Przede wszystkim aktywność fizyczna nawet ta banalna, ale odbywana regularnie, wpływa korzystnie na Twoje zdrowie. Najmniejszy wysiłek fizyczny to pobudzenie krążenia, praca mięśni i, co najistotniejsze, spalanie tłuszczu. Zatem stare porzekadło jest jak najbardziej aktualne w dzisiejszym świecie. Chcesz być zdrowa i wewnątrz i na zewnątrz? Bądź aktywna!

Aby przyswoić sobie pewne zachowania, musimy trenować. Przede wszystkim siebie, by po pierwszej nieudanej próbie nie rezygnować. Podobno żeby wytrenować w sobie nawyk potrzeba 21 dni. 21 to nie dużo, jeśli mamy całe mnóstwo do zyskania. Kto z nas nie chce być wypoczęty, pełen energii i humoru od rana? Nikt nie przepada za wiecznie jęczącymi i ziewającymi współpracownikami. I nie zaczynaj od następnego tygodnia, czy miesiąca. Zacznij od dziś wstawać wcześniej i bądź tak zdrowa, jak zawsze chciałaś.